Powiadasz, Hieronim, ze Ligota jest najodwazniejszy z nas wszystkich? Nie wiem, ja raczej tobie oddalbym palme pierwszestwa. Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Hotele Rewal tel 229001621

Hotele Rewal tel 229001621

Pokoje:
3 osobowy 60zł osoba
3 osobowy 140 zl osoba
2 os 55 zl osoba

Oferta:
solarium
bary
do plazy
800m
Agroturystyka
balkon
aneks kuchenny
telewizor
śniadania

Rewal 498088297
Albert Smoliński

Tematyka:


Polecamy również:

Pensjonaty Gredele
Domki całoroczne Świętouść tel 095861234
Agroturystyka Motycz-Józefin
Hotel Darłowo od wody 50m
Willa Łuszczewo
Ośrodek wypoczynkowy Międzyzdroje od plaży 800m
Wolny pokuj Mikoszewo tel 377432670

<

Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej!
brak hosta niezarejestrowana strona no host system wymiany linkow 906- Nic nie szkodzi, zaczekam. Z tylu, od strony kuchni, padal blask lampy. Dopiero teraz, w tym polcieniu Ksienia poznala Gejzanowskiego. Z miejsca zakrzatnela sie. - A, to panycz! Prosze wejsc. Niech panycz zaczeka. Zaraz zaswiece. Wszedl za nia do srodka, a Ksienia truchcikiem pobiegla do kuchni. Wrocila z lampa. - Tedy, o niech tedy panycz idzie, tu sobie w pokoju panycz zaczeka. Ksiedza proboszcza tylko patrzyc... W pierwszej chwili Seweryn nie dostrzegl Michasia. Dopiero, kiedy Ksienia wysunela sie na srodek i swiatlo lampy ogarnelo caly pokoj, zobaczyl chlopca stojacego pod sciana przy oknie. Tymczasem Ksienia, postawiwszy lampe na stole, dyskretnie sie wycofala. Seweryn poczul sie troche nieswojo. Stal w plaszczu, z czapka w reku, udawal, ze rozglada sie po pokoju, w rzeczywistosci jednak niczego nie widzial, ciagle bowiem czul na sobie uwazny i nieufny wzrok chlopca. Czegoz on mi sie tak przyglada, ten smarkacz? - pomyslal ze zloscia. Nagle zwrocil sie w tamta strone i udal zdziwienie.